Śląskie drużyny w europejskich pucharach bez gola! Falstart Górnika, GKS-u i Rakowa

Fot. gettyimages.com
G
Grzegorz1976
0

Śląskie drużyny w europejskich pucharach bez gola. Koszmarna skuteczność w III rundzie eliminacji

To nie był udany tydzień dla polskiej piłki w wydaniu Europejskim. Śląskie drużyny w europejskich pucharach zaprezentowały rażący brak skuteczności – w trzech rozegranych spotkaniach rund kwalifikacjnych żaden z zespołów z naszego regionu nie potrafił skierować piłki do siatki. Bilans Katowic, Zabrza i Częstochowy to dwa przegrane mecze wyjazdowe oraz jeden bezbramkowy remis na własnym terenie.

Hapoel Tel-Aviv – GKS Katowice 2:0 (2:0): Zimny prysznic w Miszkolcu

Najtrudniejszą sytuację przed meczem rewanżowym ma GKS Katowice. Podopieczni Rafała Górka rozgrywali swoje wyjazdowe spotkanie z Hapoelem Tel-Aviv na neutralnym terenie w węgierskim Miszkolcu. Poczatek meczu okazał się jednak prawdziwym wstrząsem dla katowickiego zespołu.

Już pierwsza groźniejsza akcja gospodarzy przyniosła im prowadzenie – w 16. minucie Stav Toriel precyzyjnym strzałem po ziemi z 16 metrów pokonał Gabriela Kobylaka. Zaledwie kilkadziesiąt sekund później było już 0:2, gdy sytuacyjną piłkę wykorzystał Roei Alkukin, lobując bramkarza GKS-u. Katowiczanie mogli mówić o sporym szczęściu, że do przerwy nie przegrywali wyżej, bo Kobylak musiał ratować zespół w sytuacji sam na sam, a jednego z goli dla Hapoelu sędzia nie uznał z powodu pozycji spalonej.

W drugiej połowie roszady personalne (na boisku pojawili się m.in. Kowalczyk, Bartlewicz i Shkuryn) nie przyniosły przełomu w ofensywie. GieKSie brakowało konkretów pod bramką rywali, a najlepszym zawodnikiem zespołu pozostał Kobylak, który w końcówce wygrał kolejny pojedynek z napastnikiem przeciwników. Katowicki klub stanie przed bardzo trudnym zadaniem odrobienia dwubramkowej straty.

Ferencvárosi TC – Górnik Zabrze 1:0 (0:0): Dobra gra to za mało na Budapeszt

Zupełnie inny przebieg miało starcie Górnika Zabrze, który mierzył się na wyjeździe z utytułowanym Ferencvárosem. Trójkolorowi zagrali odważnie i stworzyli sobie kilka dogodnych okazji do objęcia prowadzenia.

Swoje szanse w pierwszej części gry mieli Yvan Ikia Dimi (strzał nad poprzeczką po podaniu Ismaheela), Erik Prekop po świetnym dryblingu oraz Kacper Urbański, którego uderzenie w ostatniej chwili zostało zablokowane przez defensorów z Budapesztu. Mimo obiecującej gry do przerwy utrzymywał się wynik remisowy.

Druga połowa była niezwykle wyrównana, jednak o losach meczu zadecydował jeden błysk genialnej skuteczności ze strony gospodarzy. W 65. minucie Marius Corbu zdecydował się na uderzenie zza pola karnego i nie dał żadnych szans Philippowi Schulze. Górnik do samego końca walczył o wyrównanie – w końcówce spotkania piłka po strzale Petera Federico minimalnie minęła słupek. Zabrzanie wracają z Węgier na tarczy, ale ich postawa pozostawia realne nadzieje na odrobienie jednobramkowej straty.

Raków Częstochowa – Hammarby IF 0:0: Niedosyt przy Limanowskiego

Jedynym zespołem, który zdołał uniknąć porażki, był Raków Częstochowa. Medaliki na własnym stadionie zremisowały bezbramkowo ze szwedzkim Hammarby IF, choć emocji przy ulicy Limanowskiego nie brakowało.

Częstochowianie mocno weszli w mecz, próbując narzucić swoje warunki gry od pierwszych minut. Szanse na otwarcie wyniku mieli Mahir Emreli, Patryk Makuch oraz Marko Bulat, jednak defensywa gości i bramkarz Warner Hahn spisali się bez zarzutu. W 68. minucie kibice Rakowa na moment utonęli w radości, gdy Bogdan Racovițan skierował piłkę do siatki – arbiter dopatrzył się jednak wcześniejszego przewinienia w polu karnym i gola nie uznał.

W samej końcówce zwycięstwo zespołowi z Częstochowy mogli zapewnić Oskar Repka oraz Michael Ameyaw w doliczonym czasie gry, lecz piłka uparcie nie chciała wpaść do bramki. Bezbramkowy remis oznacza, że sprawa awansu pozostaje całkowicie otwarta, a o wszystkim zadecyduje starcie w Sztokholmie.

Kiedy mecze rewanżowe?

Przed przedstawicielami województwa śląskiego tydzień intensywnej pracy nad skutecznością. Jeśli śląskie drużyny w europejskich pucharach mają zameldować się w kolejnej fazie rozgrywek, w rewanżach muszą odnaleźć sposób na przełamanie strzeleckiej niemocy.

Harmonogram meczów rewanżowych:

  • Górnik Zabrze – Ferencvárosi TC (czwartek, 13 sierpnia, godz. 19:00)
  • Hammarby IF – Raków Częstochowa (czwartek, 13 sierpnia, godz. 18:00)
  • GKS Katowice – Hapoel Tel-Aviv (czwartek, 13 sierpnia, godz. 18:00)
0

Komentarze