GKS Tychy bez zwycięstwa na wiosnę. Porażka z Górnikiem Łęczna i trudna sytuacja w tabeli 1. Ligi
Wiosna bez zwycięstwa. GKS Tychy wciąż czeka na przełamanie
Trzy mecze, jeden punkt i rosnąca presja – tak wygląda początek rundy wiosennej w wykonaniu GKS Tychy. Zespół prowadzony przez trenera Łukasz Piszczek wciąż nie odniósł zwycięstwa w 2026 roku, a sytuacja w tabeli staje się coraz trudniejsza.
Na inaugurację tyszanie przegrali na wyjeździe z Wisła Kraków 1:3 (6 lutego). Dziesięć dni później zremisowali u siebie z Odra Opole 1:1, choć liczyli na komplet punktów. W 22. serii gier przyszła kolejna porażka – tym razem 0:1 na wyjeździe z Górnik Łęczna.
Decydował stały fragment gry
Spotkanie w Łęcznej, rozegrane na otwarcie 22. kolejki Betclic 1. Ligi, było wyrównane, ale to gospodarze okazali się skuteczniejsi. Jedyną bramkę zdobył w 38. minucie obrońca Luka Gucek, który wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego i strzałem głową pokonał Jakuba Mądrzyka.
Wcześniej, w 23. minucie, pod bramką GKS-u było bardzo groźnie – najpierw dobrze interweniował Mądrzyk, a chwilę później piłka odbiła się od poprzeczki. Tyszanie próbowali odpowiedzieć po przerwie. W 53. minucie po centrze Luisa da Silvy bramkarz Górnika, Łukasz Budziłek, skutecznie wypiąstkował piłkę. Kilkadziesiąt sekund później z dystansu uderzał Jakub Tecław, lecz ponownie górą był golkiper gospodarzy.
Do końca meczu GKS stworzył jeszcze kilka sytuacji. Blisko wyrównania byli Daniel Sandoval oraz Kacper Wełniak, jednak brakowało precyzji. Ostatecznie wynik nie uległ zmianie i trzy punkty zostały w Łęcznej.
Górnik Łęczna – GKS Tychy 1:0 (1:0)
Bramka: Luka Gucek 38.
Coraz trudniejsza sytuacja w tabeli
Po 22 kolejkach GKS Tychy zajmuje 17. miejsce w tabeli. Tyszanie mają na koncie 14 punktów (3 zwycięstwa, 5 remisów, 14 porażek) i bilans bramkowy 27:48. Do bezpiecznej pozycji tracą już kilka „oczek”.
Liderem rozgrywek jest Wisła Kraków (48 pkt), przed Wieczystą Kraków (37 pkt) i Pogonią Grodzisk Mazowiecki (35 pkt). W strefie spadkowej, obok GKS-u, znajdują się Górnik Łęczna (15 pkt) oraz Stal Mielec (14 pkt).
Jeśli zespół trenera Piszczka chce realnie myśleć o utrzymaniu, musi jak najszybciej przełamać serię bez zwycięstwa. Kolejne tygodnie mogą okazać się kluczowe dla przyszłości tyszan na zapleczu Ekstraklasy.
Komentarze