Raków Częstochowa w finale Pucharu Polski! Thriller z GKS Katowice, 4:4 i karne
Raków w finale po thrillerze! Śląski półfinał dla Częstochowian po rzutach karnych
To był jeden z najbardziej szalonych meczów tej edycji Pucharu Polski. W śląskim półfinale Raków Częstochowa pokonał GKS Katowice dopiero po rzutach karnych, po widowisku zakończonym remisem 4:4 po dogrywce.
Kapitalny początek GKS-u
Spotkanie lepiej rozpoczęli goście z Katowic. Najpierw na 1:0 trafił Erik Jirka, a tuż przed przerwą po rzucie karnym podwyższył Arkadiusz Jędrych. Do przerwy GKS prowadził 2:0 i był o krok od finału.
Powrót Rakowa po przerwie
Druga połowa to zupełnie inna historia. Raków ruszył do odrabiania strat:
- kontakt dał Jonatan Braut Brunes,
- chwilę później wyrównał Bogdan Racovitan.
Emocje sięgnęły zenitu w końcówce – po golu Lamine’a Diaby-Fadigi Raków prowadził 3:2, ale w doliczonym czasie Adam Zrelak doprowadził do 3:3 i wymusił dogrywkę.
Dogrywka pełna zwrotów
W dodatkowym czasie gry znów wszystko się odwracało:
- samobójczy gol Alana Czerwińskiego dał prowadzenie Rakowowi (4:3),
- gdy wydawało się, że to koniec, w 116. minucie Eman Marković potężnym strzałem doprowadził do 4:4.
Karne dla Rakowa
O awansie musiały zdecydować rzuty karne. W nich więcej zimnej krwi zachowali piłkarze Rakowa – decydujący moment to m.in. obrona bramkarza Kacpra Zycha oraz pudło rywali. Częstochowianie wygrali serię 4:2 i zameldowali się w finale.
Śląski finał na Narodowym
Raków Częstochowa zagra w wielkim finale Pucharu Polski z Górnikiem Zabrze, co oznacza, że trofeum na pewno trafi do jednej ze śląskich drużyn.
To spotkanie przejdzie do historii – osiem goli, zwroty akcji i dramat do ostatniego karnego.
Komentarze