Śląsk mocny w 1. lidze siatkówki. Katowice zgodnie z planem, Bielsko-Biała z niespodzianką
Poznaliśmy półfinalistów fazy play-off 1. ligi siatkówki, a wśród czterech najlepszych zespołów aż dwa reprezentują województwo śląskie. Awans GKS Katowice był zgodny z przewidywaniami, natomiast obecność BBTS Bielsko-Biała w tej fazie rozgrywek to jedna z największych niespodzianek ćwierćfinałów.
Katowiczanie pewnie przebrnęli przez pierwszą rundę play-off. W dwumeczu z KPS Siedlce nie pozostawili rywalom złudzeń. Najpierw wygrali 3:0 przed własną publicznością, a następnie przypieczętowali awans zwycięstwem 3:1 na wyjeździe. Zespół z Katowic potwierdził tym samym aspiracje do walki o awans i od początku uchodził za jednego z głównych kandydatów do gry w finale.
Znacznie więcej emocji przyniosła rywalizacja z udziałem siatkarzy z Bielska-Białej. BBTS Bielsko-Biała najpierw sensacyjnie pokonał na wyjeździe Stal Nysa 3:0, czym już wtedy postawił się w bardzo dobrej sytuacji. Rewanż okazał się prawdziwym thrillerem – bielszczanie wygrali 3:2, pieczętując awans i eliminując jednego z faworytów do promocji. To rozstrzygnięcie należy uznać za dużą niespodziankę tej fazy rozgrywek.
W pozostałych parach awans wywalczyły zespoły CUK Anioły Toruń oraz KKS Mickiewicz Kluczbork, które również zakończyły swoje rywalizacje w dwóch meczach.
W półfinale GKS Katowice zmierzy się z ekipą z Kluczborka. Pierwsze spotkanie zaplanowano na 18 kwietnia, rewanż cztery dni później, a ewentualny trzeci mecz odbędzie się 26 kwietnia. Katowiczanie będą faworytem tej konfrontacji, jednak rywale pokazali już, że potrafią sprawiać problemy wyżej notowanym zespołom.
Jeszcze ciekawiej zapowiada się druga para półfinałowa, w której BBTS Bielsko-Biała zagra z drużyną z Torunia. Po wyeliminowaniu Stali Nysa zespół z Bielska-Białej z pewnością nie stoi na straconej pozycji i może powalczyć o kolejną niespodziankę.
Obecność dwóch śląskich drużyn w półfinałach to wyraźny sygnał, że region odgrywa coraz większą rolę na zapleczu PlusLigi. Teraz stawką jest już nie tylko finał, ale przede wszystkim realna szansa na awans do najwyższej klasy rozgrywkowej.
Komentarze